 |
 |
 |
 |
 |
 |
|
Kobieta-szamanka z Syberii
- artykuł
Pierre Barthélémy z "Le Monde"
|
|
Odnaleziona w zamarzniętym grobowcu na Syberii kobieta była
prawdopodobnie szamanką. Naukowcy doszli do takiego wniosku
analizując sposób, w jaki ją pochowano. Działo się to blisko
cztery wieki temu. Więcej szczegółów przynieść mają
prowadzone właśnie badania DNA.
|
 |
Chodziło o kobietę, ponieważ
mężczyzn w tamtym rejonie – hodowców krów i koni – chowano z całym
ich uzbrojeniem: łukiem, sierpem, nożem oraz końską uprzężą.
Żadnej z tych rzeczy nie znaleziono w opisywanym tu przypadku.
Dzięki niskiej temperaturze (-50 st. C) oraz suchemu,
piaszczystemu podłożu, ciało naturalnie się zliofilizowało.
Mumia, która powstała w wyniku tego procesu, zachowała się
w wyjątkowo dobrym stanie, w porównaniu do tych znalezionych w
sześćdziesięciu innych grobowcach. Głowa kobiety okryta była
jedwabnym czepkiem, ciało przyodziane we wspaniały zimowy płaszcz
zdobiony haftem z pereł tureckich – białych i czarnych,
sprowadzanych z Chin. |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
Kobietę odnaleziono w
syberyjskiej tajdze, niedaleko Jakucka. Trumna, w której się
znajdowała, składała się z dwóch połówek wydrążonego pnia
modrzewia, wyściełanych od środka korą brzozy. Kiedy w
sierpniu 2005 roku udało się otworzyć ten grób, grupa
archeologów francusko-jakuckich pod kierownictwem Eryka
Crubézy’ego i Anatolija Aleksiejewa od razu wiedziała, że
wewnątrz nie spoczywa zwyczajna postać.
-
Jednak kilka rzeczy
zadziwiło naukowców. Pierwsza sprawa – w porównaniu do
innych grobów brakowało tu całunu. Pozostawiono natomiast
sznur, którym spuszcza się ciało do grobu – tak jakby
naprędce, byle jak, w obawie, by go nie dotknąć. Do tego
wszystkiego rękawy zostały zszyte w taki sposób, by
kobieta nie mogła wydostać z nich swoich kończyn.
Według naukowców, ten dziwny obraz świadczył o tym, że
mają do czynienia z szamanką.
– Szaman jest dwuznaczną postacią – mówi Eryk Crubézy,
antropolog na uniwersytecie w Tuluzie. – To ktoś, kto może
przejść do innego świata. W tych społecznościach uważa
się, że kiedy coś jest nie tak, to znaczy, że dusza
opuściła ciało. Szaman to jedyna osoba, która jest w
stanie – wprowadzając się podczas ceremonii w trans –
dobrowolnie przejść do innego świata, by tam szukać
zagubionej duszy, którą następnie połączy z ciałem.
-
Po
tej obserwacji archeolodzy zamknęli grobowiec. Zrobili to
nie z obawy przed zemstą zmarłej czy przed
klątwą w rodzaju tej przypisywanej Tutenhamonowi,
ale po prostu dlatego, że są to najlepsze warunki dla
konserwacji mumii. – Wrócimy tam latem i wtedy
przetransportujemy ją do Jakucka, by bardzo dokładnie
przebadać – zapowiada Crubézy. – Będziemy chcieli wszystko
zabrać, odrestaurować i następnie zakonserwować.
Być może naukowcom uda się dowiedzieć, jaka była przyczyna
śmierci szamanki, ile miała lat w momencie zgonu i jak w
ogóle żyła. Liczą oni zwłaszcza na badania DNA – zarówno
szamanki i jej rodaków – aby odkryć tajemnicę ludzi z
regionu Jakucka, których pochodzenia wciąż nie znamy.
Taki był podstawowy cel Eryka Crubézy’ego, od kilku lat
specjalizującego się w badaniach zamrożonych grobowców w
Mongolii i Kazachstanie. Naukowiec poddaje analizie
materiał genetyczny, który się zachował dzięki panującym
tam niskim temperaturom.
– Ludzie z Jakucji posługują się językiem, który jest
mieszanką starotureckiego i mongolskiego – wyjaśnia
Crubézy. – Mają bogatą tradycję przekazywaną ustnie, na
przykład śpiewają pieśni opowiadające o połączeniu plemion
mongolskich i tych przybyłych z Azji Środkowej.
- Badania DNA – które są właśnie prowadzone – pozwolą na
sprawdzenie hipotezy o szamance. Będziemy też mogli
dokonać porównań z dzisiejszymi populacjami, by otrzymać
obraz zaludniania tego regionu, i dowiedzieć się, co
działo tam od XVI wieku – czyli od czasów pochodzenia
najstarszych odkopanych przez nas grobowców w Jakucji.
|
|
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
|
|
|
|
|